SM Osiedle Wilanów

Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla hasa: SM Osiedle Wilanów





Temat: SM "Osiedle Wilanow - jak to sp-nia?
SM "Osiedle Wilanow - jak to sp-nia?
Napiszcie czy warto kupic tam mieszkanie, jaka to sp-nia? Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Pozar w wiezowcu na Wilanowie
Pozar w wiezowcu na Wilanowie
Brawo dla SM "Osiedle Wilanow ", ktora zawsze do remontow zatrudnia
profesjonalne " ekipy " !!!! Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Nowy sposób na eksmisje
Nowy sposób na eksmisje
w dzisiejszej Wyborczej opisano nowy pomysł na zaradzenie "imposybilizmowi"
eksmisyjnemu. Już dawno na tym forum przewidywaliśmy, że powstaną firmy,
które będą chciały się zajmować obsługą eksmisji do lokali tymczasowych.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3510229.html

Spółdzielnia wymyśliła sposób na eksmisje. Znalazła pomieszczenie na dworcu w
Błoniu
Małgorzata Zubik26-07-2006, ostatnia aktualizacja 26-07-2006 23:15
Takiej eksmisji jeszcze nie było. Lokatorzy z Wilanowa trafili na dworzec
kolejowy w podwarszawskim Błoniu, będą kolejni



Fot. Jerzy Gumowski / AG
Dworzec PKP Błonie
więcej zdjęć Spółdzielnia nie dostawała czynszu od pięcioosobowej rodziny z
ul. Sobieskiego prawie dziesięć lat. Dług sięgnął 125 tys. zł. - To dorosłe
osoby. Pracują, zarabiają i nie przejmują się zadłużeniem - mówi prezes
Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Wilanów" Janusz Niciński. - A nasi
mieszkańcy oczekują sprawiedliwości. Nie chcą płacić za sąsiadów.

Spółdzielnia radzi sobie sama

Lokatorzy są winni wilanowskiej spółdzielni już 1 mln zł. Czynszu nie płaci
prawie 10 proc. mieszkańców. Dwa lata temu mobilizująco podziałało na nich
wyrzucenie dwóch lokatorów na ulicę. Teraz zatwardziali dłużnicy nie reagują
na nic.

Wyroki eksmisyjne bez prawa do lokalu socjalnego, czyli na bruk, są dziś
prawie nie do wykonania. Przepisy każą eksmitowanym zapewnić pomieszczenia
tymczasowe - z dostępem do bieżącej wody i pięcioma metrami na osobę. Powinno
je zapewnić miasto. Ratusz przed rokiem chciał urządzić pomieszczenia dla ok.
150 osób w ogrodzonych barakach na Siekierkach, ale po krytyce wycofał się z
tego pomysłu. Nowego rozwiązania nie ma do dziś. Spółdzielnie nie mogą
doczekać się lokali. Pozywają miasto do sądu i utrzymują dłużników albo radzą
sobie same. Tak jak SM Osiedle Wilanów, która podpisała umowę z firmą
Generis. Spółka zajmuje się m.in. doradztwem finansowym. Od niedawna
wyszukuje też pomieszczenia do eksmisji. Od PKP wynajęła je na dworcu w
Błoniu. Na pierwszym piętrze, nad halą kas i poczekalnią.

Po eksmisji pomożemy

- Miejsce, które dajemy tym ludziom, to przystanek. Naprawdę i w przenośni -
mówi Piotr Koziarski, prezes spółki Generis. - Mamy nadzieję, że tutaj zaczną
zmieniać swoje życie. Przygotowaliśmy program pomocy.

Jest kierowany do osób zagrożonych bezdomnością i nazywa się "Od Nowa".
Spółka nie pokazywała go ani w ratuszu, ani w organizacjach pozarządowych,
bo - jak mówi prezes - dopiero z nim rusza.

Co wiemy? Eksmitowani mają dostosować się do regulaminu. Jest zakaz
sprowadzania gości i urządzania libacji, obowiązek płacenia za wodę i prąd.
Ma być dyżur specjalisty, który podpowie, gdzie zdobyć pomoc socjalną i jak
szukać pracy. Dłużnicy bez pracy będą musieli obowiązkowo zarejestrować się w
urzędzie. Spółka sama też zaproponuje zatrudnienie - choćby komuś chętnemu do
sprzątania pomieszczeń. Prezes Koziarski ma też szersze plany, m.in.
założenie informatycznej spółdzielni socjalnej. Podopieczni wpisywaliby dane
do komputerów.

Dlaczego spółka, dla której ważne są zyski, angażuje się w takie działania? -
Bo mamy pomysł, który może pomóc w nabrzmiałej sytuacji. Liczymy na
dofinansowanie z Unii Europejskiej. Dopiero zaczynamy, sami wszystkiego się
uczymy. Jak projekt zadziała, to złożymy wniosek - tłumaczy prezes.

Zapewnia, że choć eksmisji na dworzec nie reklamuje, wieść rozchodzi się
pocztą pantoflową. Prezesi spółdzielni i właściciele kamienic z lokatorami
wydzwaniają bez przerwy. Spółka podpisuje z nimi umowy. Spółdzielnia z
Wilanowa zapłaci za pół roku pobytu eksmitowanych dłużników (kwot nikt nie
chce zdradzać) na dworcu. - Damy im wędkę, jezioro i nawet rybę. Żeby tylko
chcieli chcieć - mówi Piotr Koziarski.

Dojadę do pracy pociągiem

Eksmitowany wczoraj pan Włodzimierz jest listonoszem. Jego konkubina też
pracuje na poczcie. Dlaczego nie płacili? - Podżyrowałem kredyt i ktoś go nie
spłacił. Od pięciu lat mamy komornika, który zabiera połowę pensji. Zostaje
800 złotych, a trzeba coś jeść - słyszymy.

Jednak rodzina nie płaciła za mieszkanie już kilka lat przed komornikiem. Pan
Włodzimierz tłumaczy to problemami. Dwa lata był bezrobotny. Teraz będzie
dojeżdżał do pracy z Błonia. - Dojazd jest dobry. Pokój oglądałem, jest
całkiem przyzwoity. Trzeba będzie butlę z gazem przywieźć do gotowania i da
się żyć. Może dadzą nam drugi - mówi.

I liczy na szybką odmianę losu. W sierpniu ma dostać spadek. - Domek sobie
kupię - mówi.


Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu

 

Powered by WordPress dla [Wywiadowka]. Design by Free WordPress Themes.